Bohater czy przestępca? Zbigniew Stonoga na wolności.

Poleć nas na:

Bohater czy przestępca? Zbigniew Stonoga na wolności.

Jeśli chodzi o kontrowersję to Zbigniew jest świetnym przykładem jak zwrócić na siebie uwagę. Były polityk znany jest z tego, jak w dość dosadny i wulgarny sposób przekazał polskiej społeczności z jakim rządem, wobec niego, będą teraz wojować.

Po kilku teraźniejszych sprawach, może trzeba przyznać, że miał trochę racji? Wiele ludzi może mieć problem z dokonaniem oceny tego człowieka, nie jest to nic dziwnego, z czasem ludzie sami nie wiedzą komu wierzyć. Pan Stonoga prowadzi czynnie swoją fundację, spotyka się z fanami lub zwolennikami, odwiedza ludzi o których walczy jego fundacja.

W wielu przypadkach pomoc do ludzi przychodzi w postaci węgla na opał gdy przychodzi zima, ale również powstają składki na dachy, ocieplenia, ubrania- wszystko co potrzebne danej rodzinie w potrzebie. Na facebook’u każda składka, każda rodzina jest dość dobrze opisywana pokazywana, lecz jak jest naprawdę nie wie nikt, trzeba polegać na tym w co się wierzy. W niewinność czy w wine?

Kto może ocenić Stonogę?

Nawet musi ocenić polityka- sąd. Ostatnie doniesienia wskazywały na to, że sąd w Lublinie odrzucił zażalenie prokuratury na temat natychmiastowego trzymania biznesmena w areszcie. Sąd uznał, że nie jest to musowe, a kara po całym procesie nie musi być surowa. Samo oskarżenie obejmuje przywłaszczenie 253 tysięcy złotych z jego fundacji dla siebie.

Został on chwilowo zatrzymany w areszcie, lecz po chwili wyszedł z racji sądu. Każdy z osób, które bardziej zapoznały się z historią Zbigniewa już na pewno mają swoje zdanie na ten temat i z pewnością będą przy nim stały. Fundacja może być bohaterskim czynem, lub czymś na podobe wykupienia win.

To gdzie wina leży zależy tylko od samej fundacji i od świadków jak i samego biznesmena. Człowiek znany z tego, że sprzeciwia się złu i zbrodniom politycznym, a sam dokonywał by takich procederów? To zdecydowanie kwestia, która jest dość ciężka dla ludzi znające obie strony tego człowieka. Z pewnością dowiemy się niedługo o tym więcej.