Nowe fakty dotyczące katastrofy smoleńskiej. Czy był to jednak zamach?
Choć sama katastrofa smoleńska dotknęła wiele osób, a żałobę przeżywał cały kraj, to z roku na rok narastające wokół całej sprawy mity,
wypowiedzi niektórych polityków, czy zachowania innych, sprawiły, że nie tylko sprawa jest wciąż często przytaczana do wiedzy publicznej, ale również wciąż odkrywane są nowe fakty, a powołana komisja ciągle działa.
Choć skład powołanej komisji budził wiele wątpliwości, a przewodniczący komisją Macierewicz nie słynie z dobrej opinii, to ich praca co jakiś czas pozwala wyciągnąć na światło dzienne nowe fakty.
Kontrolerzy lotu są winni?
Jednym z nowych faktów okazało się to, że winni byli również kontrolerzy ruchu powietrznego po stronie rosyjskiej. Jak wynika z porównania rozmów pracowników oraz tego, co było przekazywane pilotom, nie tylko kontrolerzy nie przekazywali do końca prawdziwych danych, ale również bagatelizowali złe warunki atmosferyczne. Jest to jeden z kolejnych naruszeń, jakie wykryto podczas pracy zespołu technicznego tamtego dnia.
Obecność dużych i częstych zbiegów okoliczności oraz ogromnych niedopowiedzeń w kwestii wyjaśnienia całej sytuacji, skłania komisję smoleńską do twierdzenia, że nie był to zwykły wypadek, a zamach.
Zdaniem Antoniego Macierewicza oraz innych członków komisji tego pamiętnego dnia samolot nie spadł przypadkowo, a stało się tak za sprawą zorganizowania wielu ludzi i doprowadzenia takiej sytuacji. Członkowie komisji wnieśli do sądu pozew o zatrzymanie kontrolerów, jednak, jako że kontrolerzy są Rosjanami, to ich ojczysty sąd musi ich zatrzymać.
Były rząd współwinny katastrofy?
Jednym z dużych oskarżeń, jakie nie tylko komisja, ale sam Jarosław Kaczyński kieruje w stronę byłego rządu, jest nie zmuszenie rosyjskiej strony do wcześniejszej współpracy. Ich zdaniem przez opieszałe kroki byłych rządzących nie tylko druga strona miała czas na zatuszowanie niektórych faktów, ale przede wszystkim dużo trudniej jest teraz to rozwiązać.
72
Polski News
72